Witka! Chciałem otworzyć dyskusję na temat, który regularnie doprowadza mnie do szewskiej pasji, kiedy czytam sekcję dla początkujących. Chodzi o mityczny "cykl z samej mety" albo "winstrol solo na pierwszy raz". Sam kiedyś, jako młody i nieświadomy chłopak, dałem się namówić na taki krok, bo bałem się igły. Dzisiaj z perspektywy